• Wpisów:120
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin:3 302 / 1408 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
516 dzień . Nadal myślę o Tobie. Nadal mi sie śnisz.
 

 
Tomek. Tak cholernie za Tobą tęsknię. Wiem, ze masz dziewczynę. Jesteś szczęśliwy. Ale mówiłeś, że beze mnie nie będziesz szczęśliwy z nikim innym prócz mnie. Kocham Cię. Jest coraz gorzej.
Chodzę codziennie do Twojego brata. Zapalam mu świeczkę i proszę go, żeby postarał się jakos nas znowu połączyć. Prosiłam Boga o Ciebie. Wszyscy mają mnie gdzies.
Mam 19 lat. Nie mam ochoty żyć. To takie proste. Cześć
 

 
śniłeś mi się kochanie. znowu. jak co noc. ale dziś w nocy kochałeś mnie. nie chciałeś dopuścić do siebie myśli, że kogoś mam. dobrze wiedziałeś,że nie mogę go kochać bo wciąż jestem tylko TWOJA.


WRÓĆ



jesteś mój. na zawsze
będziesz mój.
kocham Cię.
Twoja A
  • awatar idę z Tobą na bucha: A skąd Ci przyszło do głowy, że ktos ma moje ciało? Wspomnę go czasem na blogu... Tak. Tylko wspomnę go zawsze kiedy tu jestem. Poza tym myśli o nim towarzyszą mi przez caly czas odkąd go poznałam. Nadal jestem jego. Nadal tak kure*sko mocno go kocham.
  • awatar Gość: Jeśli ten ktoś ma nad Tobą taką władzę, że ma Twoje ciało, a Ty nie potrafisz nic z tym zrobić, nie potrafisz i nie chcesz z niego zrezygnować - to czyja jesteś? Tego, komu oddajesz ciało i emocje, czy tego, którego czasem na blogu wspominasz? Jesli myslisz, że należysz do tego drugiego, to jestes w wielkim błędzie albo nawet w ostrej paranoi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powinnam była go zabić. Zabić wcześniej niz on zrobił to ze mną
 

 
Będąc z Tobą wiem, że czasmi przycisniesz mnie do ściany i powiesz, że jestem Tylko Twoja. lubię byc Twoja
 

 
Przychodzę do niego. Robi nam herbate. Rozmawiamy. Włączam Tv. Kładę się na łóżko. On przychodzi. Kładzie się obok mnie. On. Ktoś kto niesamowicie potrafił udawać. Ktoś kto nie miał się we mnie zakochiwać. Ktoś kto dość już wycierpiał. On leży obok mnie i coraz bardziej rozumiem, że patrząc sie w moje oczy, widzi moją duszę. On. Mężczyzna, którego nie mogę kochać, bo boje się, że moja miłość mu nie wystarczy...
 

 
Jestes moim wszystkim. Nawet kiedy nie jesteśmy już razem, Ty nadal jesteś najważniejszy. Zawołaj mnie a przybiegnę. Tego mnie nauczyłeś. Byc zawsze z Tobą dla Ciebie. Ale nie nauczyłeś jak żyć kiedy odejdziesz.224 dzień po śmierci duszy. A ciało. Nadal żyje. Gówno
  • awatar 寶琳娜: Tak łatwo nie jest zapomnieć.Czasami jest to nawet niemożliwe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
najgorszym było to, że mógł zrobić ze mną wszystko. być zawsze lub po prostu zostawić a ja nie przestałabym być całkowicie jego, nie przestałabym kochać. mógł mnie rozebrać bez jakichkolwiek pytań, kochać się ze mną a później po prostu wyjść i mnie tak zostawić. mógł powiedzieć,że bardzo mnie kocha a później traktować jak zwykłą znajomą. mógł być tylko mój. wolał zdradzić, okłamać, zostawić. mógł to zrobić bo przecież mógł ze mną zrobić wszystko. jestem jego własnością, doskonale wiedział jak to wykorzystać.mógł zrobić ze mną wszystko. zrobił.
 

 
obawiam się, że depresja.
nie żyję
 

 
Moralniak. Przychodzi niespodziewanie. Bawisz się na imprezie z obcym kolesiem i nagle bum- jakby strzał w pysk " zdradzasz go szmato" . zdradzasz go myśląc o muzyce, pokazując co potrafisz, bawiąc sie z innym, ranisz go. Ale kogo ty zdradzasz ? Twój status jest wolny. Serce- nie koniecznie. Umieram.
 

 
<zawsze myślałam, że kiedy umiera się z miłości to ciało także umiera. myliłam się.> cierpisz tak bardzo, że tylko on, krótka konwersacja z nim podnosi Cię na duchu. potem znowu zwala Cię na dno, ale miałaś chociaż chwilę szczęścia. tej jebanej nadziei, która dała Ci chęć do życia na kilka minut. potem znów upadasz. wpadasz w monotonność, nie wyobrażasz sobie życia bez tej osoby, czas tego nie zmieni, nie wyleczy Cię z miłości. jeśli to była prawdziwa miłość, będziesz kochała go do końca swoich dni. możesz wdać się w romans, mieć męża- to tylko pogorszy sprawę bo możesz zranić jego a może także i dzieci- ale będziesz pragnęła bliskości to normalne. i w pewnym momencie wszystko się spierdoli . powiesz "TRADYCYJNIE" i wtedy zaczniesz umierać. to będzie twój końcowy etap w życiu. będziesz umierać ze świadomością, że tak na prawdę nie doznałaś prawdziwej miłości w życiu. Ja nadal go kocham i wróciłabym do niego nawet gdyby mnie zdradził. może powiesz, że się nie szanuję, a wtedy ja powiem " nie chcesz przezywać tego piekła, które ja mam. jeśli kochasz na prawdę to mnie zrozumiesz" Na prawdę dopóki do nie straciłam, nie wiedziałam, że moja miłość i tęsknota może urosnąć do tego stopnia. nie wiedziałam, żę miłość może zabijać.
 

 
miotam się, z kąta w kąt.
pamiętam Twoje słowa- " Masz być silna"- ale ja nie chcę. chcę być normalną dziewczyną. chcę nie pamiętać. chcę ŻYĆ. normalnie.
mówiłeś, że robisz to dla mojego dobra, że odchodzisz bo nie chcesz żebym cierpiała- jakbyś to Ty był moim cierpieniem. kochanie, chciałabym żebyś wrócił,przytulił,pocałował,kochał-jak kiedyś. ale Ty nie chcesz,nie wyobrażasz sobie życia beze mnie obok Ciebie. ja zawsze będę obok Ciebie. moje serce zawsze będzie u Ciebie. jeśli kiedyś z kimś będę możesz wiedzieć, że to nie będzie związek z miłości lecz z czystego rozsądku. z braku bliskości, z potrzeby bliskości, której tak bardzo pragnę od Ciebie. kochanie wiesz, że mnie niszczysz?
 

 
kolejny dzień, jakże bardzo bezsensownego życia. amen
 

 
Po roku i 3 miesiącach szczęśliwego związku znów jestem sama. Chociaż od naszego rozstania minelo 68 dni to czuje sie coraz gorzej...
4 lata temu mój najlepszy przyjaciel popełnili samobójstwo. Byl moim pierwszym i pewnie ostatnim takim przyjacielem. To z nim pierwszy raz"smakowałam" bake. To z nim upiłam się pierwszy raz do nieprzytomności. To on skradł mi pierwszy pocałunek. Dosłownie zajebal mi tego buziaka.miał ciężkie życie. 19 lat i brak chęci żeby walczyć. Kochal mnie. Szczerze mnie kurwa kochal. Nadal mnie kocha i pilnuje. Patrzy na mnie z góry . Kiedy dowiedziałam się że on nie żyje umarłam po raz pierwszy. Nie wierzyłam. Dzwonilam do niego. Pisałam. Plakalam. Blagalam boga żeby to nie byla prawda. Żeby mi go zwrócił. Nie oddal. Z dnia na dzień upadalam coraz niżej. Nikt nie widział mojej klęski. Nikogo przeciez nie obchodziło to co czułam. Byłam zwykłą gowniara ktora przeciez nie może jeszcze wiedzieć co to życie. A ono doswiadczalo mnie coraz to mocniej i mocniej. Po dwóch latach znalazłam sobie chłopaka. Byłam z nim 7 msc. W moim sercu nie bylo jednak dla niego miejsca. Zranilam go. Znowu upadlam. Ale kilka miesięcy później poznałam jego. Chłopaka z dobrej rodziny. Super charakter i wygląd. A teraz dowiaduje sie ze bylam tylko kumpelą. Ze nie czul do mnie nic więcej oprócz miłości przyjacielskiej. Dowiedziałam sie tego od znajomej. Sprawdziłam. I faktycznie tak jej pisal. Wtedy 68 dni temu umarłam po raz drugi. I boję się. Boje sie ze nikogo nigdy juz nie pokocham. Boje sie ze ktos znów mnie zrani. Boje sie ze nigdy nie przestanę jego kochać. Chociaż dla niego byłam nikim. On jest moim wszystkim. Nie istnieje bez niego. Jesli by zginął a ja nie wiedziałabym kim dla niego byłam. Bylo by łatwiej. Na prawdę. Moglabym udawać ze nadal mnie kocha...
 

 
Bo jeśli zadasz pytanie, uważaj: możesz usłyszeć odpowiedź. Szkoda, że niewielu ludzi
pamięta o tej prostej prawdzie, naiwnie sądząc, że wiedza jest dobrem samym w sobie.
Jacek Piekara – Miecz Aniołów
 

 
"Jeśli naprawdę kogoś kochasz, pozwolisz, by złamał ci serce."
 

 
Jeśli zle życzymy człowiekowi,któremu kiedyś ofiarowaliśmy miłosć,to tak,jak byśmy opluwali samego siebie.Jeśli nie mamy szacunku dla tej drugiej osoby,miejmy chociaż szacunek dla tego kogoś,kim byliśmy wtedy..."
 

 
On nie wiie czegoo chce. Nie wiie czy chce mnie?
On nie wie czy mu na mnie zależy. Nie wie?
Nie wie czy zalezy mu na czymkolwiek. Co robić?
Bez niego zginę.
 

 
byłeś niesamowity .
 

 
pragnę ROMANTYCZNOŚCI. mam już dość monotonii. to się staje nudne. codzienność z miłością mojego życia miałaby większy sens gdyby ta codzienność była spędzana z nim. obok niego, w jego ramionach, tu.
pragnę SPONTANICZNOŚCI. mam dość ciągłego siedzenia w domu, oglądania filmów. to jest nudne. podróże z miłością mojego życia miały by większy sens...
pragnę JEGO ale w trochę bardziej spontanicznym i romantycznym wydaniu.

lepiej chyba pocierpieć chwilę po rozstaniu niż cierpieć przez całe życie razem...
 

 
nie chcę już mieć poczucia winy.
 

 
Ukochany-
Według większości z kobiet jest to mężczyzna, który daje nam radość swoją obecnością. Facet, który kocha nas bezgranicznie, czyta nam w myślach, nigdy nas nie zostawi, mówi nam codziennie, że jesteśmy idealne , że pięknie wyglądamy, że bez nas nie dałby rady. Mężczyzna, który codziennie jest z nami choć z nami nie mieszka, taki, który odpisze nam w nocy kiedy my się nagle przebudzimy i zatęsknimy za jego obecnością, taki który w takim momencie przyjedzie do nas, nie ważne, która godzina, czy jest zmęczony czy dopiero co wrócił z długiej i męczącej pracy. nie ważne. PRZYJEDZIE NA PEWNO.
Facet, który doceni nasze starania, zauważy w nas każdą zmianę na lepsze, nie będzie mówił nam, że ostatnio przytyłyśmy kilka kilo i czy nie chcemy tego jakoś zmienić. Taki facet ,który będzie na nas patrzył z zachwytem, kiedy podczas rozbierania się odsłonimy " kilka kilo "za dużo"". Mężczyzna, który będzie o nas dbał kiedy będziemy wymiotować, będziemy miały katar czy okres. taki, który przyniesie nam czekoladę, piwo,chipsy i jakiś romantyczny film kiedy właśnie tego będzie nam trzeba.
w tym momencie chcę was dziewczęta uświadomić.
NIKOGO KURWA TAKIEGO TU NIE MA!!!!!

który facet ma te cechy? wszystkie. na raz. żaden . NO KURWA WŁAŚNIE.
przyjaciel miał rację, kobiety powinny być samowystarczalne. zadbać o swoje zdrowie, pracę, szczęście. nie uzależniać się od jakiegoś gnojka, który przecież w każdej chwili może Cię zdradzać, zostawić. zachowaj zawsze jakiś sekret, który będzie tylko twój. nawet taki, jaką czekoladę uwielbiasz. bo kiedy on ciebie zostawi. będziesz mogła usiąść sobie na jakiejś jebanie romantycznej ławce w parku i wpierdalać tą czekoladę bo jest tylko twoja. przelejesz w nią całą swoją miłość jaką kolwiek miałabyś komuś dać i zerzresz ją. i już nigdy więcej nie będziesz musiała kochać.
potrafiłam kiedyś być sama. sama wstawać, sama zasypiać, sama robić zakupy, sama funkcjonować, sama być. byłam sama. potrafiłam być sama. teraz mam jego. zarażam go moją negatywnością. niestety. chyba ma już tego dość, ciągłe krytykowanie mnie, tego co robię, jak robię... JA, JUŻ NIE POTRAFIĘ. lepiej było mi z moją samotnością. w końcu ona była TYLKO MOJA , on ? nie mam pojęcia.wszystkie starania na nic. facet nie będzie wam wciąż powtarzał, że jesteście pięknie... chociaż tak bardzo tego potrzebujecie. amen